.home.

.visual portfolio.

.piotr.borys.sikora.

.rss.

.archive.

.like f.

.wyjec.

.wyjec.
z nastaniem wieczoru
smętnego humoru
w zielonym Belize
pysk wytknął na bryzę
wyjec sędziwy
.lżąc żywot parszywy.
wdech – długi, głęboki,
wzrok – wbił, hen w obłoki
.i wyyyyyyyyyje.
na spieprzone życie
na z kolegami picie
że dziś tkwi w niebycie
że swędzi w odbycie
(choć wył mu współwyjca)
„od pyska do tylca
feel równy pazurkom
da kora z jaszczuuuuuuuuurką!”
toż wyyyyyyyyyje
…ech wyjec…
za czasem gdy żyli
z tą rudą z Brazylii
gdy na all inclusive
pod palmą marzyli
onegdaj
w sweet chwili
dziś czarna mu wyje
nad uchem i łapą
kosmatą, włochatą
.po łbie wciąż go bije.
więc wyyyyyyyyyyje

Connect with Facebook

write comment

your name: (required)

e-mail: (required)

website: (not required)

message: (required)

send comment